ohui, trzecią dziurkę w pasku w tym roku muszę dorobić, ohui
uprzedzam stwierdzenia - w tę mniejszą stronę, no!
Nie zmienia to faktu, że ciągle jestem grubasem-ulańcem, ale już powoli, powoli do celu...
ohui, trzecią dziurkę w pasku w tym roku muszę dorobić, ohui
uprzedzam stwierdzenia - w tę mniejszą stronę, no!
Nie zmienia to faktu, że ciągle jestem grubasem-ulańcem, ale już powoli, powoli do celu...
@muskutanin właśnie tylko mż i trochę więcej ruchu. do tego od miesiąca o wiele mniej stresu (fakt faktem, nie "samo z się", tylko wspomagane tabletkami, ale no), który również powodował częstsze sprawdzanie "czy w lodówce jest światło"
@ofca Ja zrobiłam -25 pozniej przyszlo jojo i obecnie mam +7 znow a mniejsze szmaty juz zdazylam rozdac i nie moge sobie poradzic z glodem, wiec jak masz jakies tipy to dawaj, bo jestem w potrzebie ^^
@hatti-vatti nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. u mnie działa "mniej żarcia, częściej żarcia, jakieś owocki warzyfka i duuuuuużo wody", a przede wszystkim nie odmawianie sobie czegokolwiek. Jeśli chcę batonik, to kupię ten pieprzony batonik i go zjem. Ale tylko jeden, a nie cztery, jak to bywało XD tak samo próbowałem nie słodzić kawy, co było katorgą dla mnie - po prostu słodzę mniej.
Nie wiem, może odstawienie alkoholu też jakoś wpłynęło na to... jak wspominałem - nie jestem ekspertem.
@ofca Elegancko mordeczko, pamietaj ze wazne przy odchudzaniu jest "psychologia odchudzania", by wyrobic sobie trwale dobre nawyki : D To takie male rzeczy, jak kiedys codziennie pucha psipsi albo energusa wlatywala, a teraz mysle sobie "dobra, nie warto" (co nie znaczy ze od czasu do czasu sobie nie pozwole, ale raczej to raz na dwa tygodnie)
Niby nic takiego ale takich pulapek cukrowych jest mega duzo na co dzien przy wielu produktach : /
@Pelit właśnie się skupiam na tych dobrych nawykach, aniżeli jakimś konkretnym wyniku. ot, tak jak mówisz z tym energolem - kiedyś był u mnie częstym gościem, a teraz nawet jadąc gdzieś, to wolę we frogszopie wziąć kawusię, niż energetyka
na razie działa.
@serwer za długo już je kochałem i pielęgnowałem. pora na powolną, aczkolwiek eksmisję.
@Nebthtet no cóż, to by wiele wyjaśniało...
@ofca ja właśnie też zrzucam bęben. Nawet ten proces został przeze mnie nazwany "Operacja Bembenossa" XD Teraz mam jakiś ciężki okres w pracy i stres powoduje, że się obżeram, ale jakoś nie tyje. Muszę znowu wziąć się za siebie. Gratki tak przy okazji
Zaloguj się aby komentować