Komentarze (3)

Nie trzeba daleko szukać, na Hejto średnio 2-3 razy dziennie ktoś banalizuje/trywializuje/umniejsza powagę tej śmiertelnej choroby i/lub "chwali się", że idzie się leczyć, albo szuka posłuchu u kogoś innego niż lekarza psychiatry, bądź psychoterapeuty, oczekując na mnóstwo piorunów. To współcześnie modne, aby używać tej choroby jako wytrychu do zwrócenia na siebie uwagi, a świadomość społeczna wciąż szoruje po dnie.

@MauveVn gardzę tego typu ludźmi, którzy umniejszają takim sprawom, "bo kiedyś nie było hehehe, tera to rozpieszczone wszystko i się dzwiwo." Takie podejście wzbudza we mnie agresję. A co do mody to nie wiem czym jest to spowodowane. Tak jak nastała moda na "gwałty" i prostytucję.

"Zwariował świat, który mnie wychował."

@MauveVn nie wiem czemu ale w dolnośląskim co druga osoba ktora poznawalem miala zaburzenia - czy to depresja, czy stany lekowe. Jedno jest pewne - papier wystawial ten sam psychiatra, i kazdy sie tam karmił rolkami. Czy robili to dla posluchu? Raczej po to by opierdalac sie w pracy i na kazdy zarzut mowic "nie mozesz na mnie krzyczec czy zwracac mi uwagi ja jestem chory/chora i tobie nie wolno". XD

Zaloguj się aby komentować