Komentarze (6)

@666 Taką historię słyszałem z czasów obrony lotniska w Doniecku. Żołnierze się zorientowali, że to dowódca ich wystawia, więc po prostu go odstrzelili ¯\_(ツ)_/¯

@Nemrod moje osobiste przemyslenia sa takie ze na wojnie likwidujesz wrogow kiedy tylko masz okazje. Zobacz jak skonczylo wielu hitlerowcow. Najgorsze kanalie dozyly poznej starosci. Sadysci i mordercy w powojennych Niemczech zajmowali urzednicze stanowiska. Czesc odsiedziala po pare lat w wiezieniu, ale sporo w ogole nie mialo zadnej kary. Wladze RFN czesto lagodnie traktowali swoich dziadkow i ojcow - ziobro zdziwienia. Wniosek jest prosty: jak takiemu dasz szanse to on sie wywinie.

Zaloguj się aby komentować