Od poniedziałku zaczyna mi się przymusowy tygodniowy urlop.


Mam zamiar spędzić go głównie na pracy, tylko tak, żeby nie za bardzo wydało się, że pracuję.


Poza tym dziś o 16:00 zacząłem głodówkę.


Planowaną jako bezterminową, czyli do śmierci.


Dane demograficzne są jasne: w Polsce brakuje minimum około miliona kobiet (a to i tak przy założeniu, że każda kobieta chce wejść w związek, ktore oczywiście jest błędne) więc dla polskiej demografii nie ma innego wyjścia jak samobójstwo miliona mężczyzn.


Oczywiście samobójstwo powinni popełniać przede wszystkim mężczyźni o najniższym statusie społecznym, czyli pracownicy IT.


Przede mną najtrudniejsze 2 doby, z których zostało jeszcze 40 godzin, kiedy będę czuł głód i bedzie mnie ciągnęło do przerwania głodówki.


Potem głód praktycznie się wyłącza i można głodować i głodować.


Zastanawiam się nad przyszłym tygodniem, czy wcale nie wychodzić z domu czy wychodzić robić jakieś spacery i lekkie ćwiczenia siłowe.


Zobaczę.


#przegryw #pracawit

Komentarze (8)

@Aardwolf Niech tego chłop nie robi, lepiej robić posty albo robić godziny w których się nie je. Jak chłop jest oczywiście masochistą i lubi sie głodzić eh

Zaloguj się aby komentować