
Kierowca, który jechał autostradą A1, mając w wydychanym powietrzu 2,7 promila alkoholu, nie usłyszał zarzutów. Decyzją prokurator z Lublińca (woj. śląskie) został jeszcze tego samego dnia zwolniony z aresztu — informuje "Gazeta Wyborcza". Kierowcy, który był pod wpływem alkoholu i był wcześniej dwukrotnie ukarany sądowym zakazem prowadzenia pojazdów, nie można było przesłuchać ani postawić zarzutów. Przesłuchani za to zostali dziennikarze, którzy uczestniczyli w obywatelskim zatrzymaniu.
#wiadomoscipolska #slask #policja #kierowcy #polskiedrogi #obywatelskie_zatrzymanie