
Trudno przesądzać, jak wcześnie człowiek nauczył się nurkować. I zatem od kiedy możemy mówić o pierwszych nurkach. Można się jednak domyślać, że działo się tak od czasu, w którym zaczęto korzystać z wody nie tylko jako płynu niezbędnego do życia, ale także środowiska obfitującego w rozliczne bogactwa. Naturalnie, pewną rolę odgrywał tu klimat, trudno sobie bowiem wyobrazić dłuższe nurkowania w bardzo zimnych wodach, bez możliwości zabezpieczenia termicznego.
Celem nurkowania mogły być prace związane z montażem czy naprawą pułapek na ryby, znanych od epoki kamienia; w tych przypadkach mielibyśmy do czynienia z płytkimi zanurzeniami. W rachubę wchodzą także próby podjęcia zwierzęcia rannego czy zabitego podczas polowania: foki, morświna, większej ryby, ale także renifera. W wodzie zbierano także inne owoce morza. Dowody archeologiczne na pozyskiwanie pożywienia znane są choćby ze stanowisk kultury Ertebølle z Danii i północno-wschodnich Niemiec (druga połowa VI tysiąclecia–początki IV tysiąclecia przed Chrystusem). Najbardziej charakterystyczne obiekty świądczące o masowym wyławianiu owoców morza są śmietniska muszlowe, pokazujące bardzo intensywne wykorzystywanie strefy litoralnej Bałtyku, a znamy stąd także ościenie do połowu ryb i liczne dłubanki. W śmietniskach znaleziono gatunki małży Osterea edulis, czy Cardium edule, które występują w wodach na tyle płytkich, że można je pozyskiwać bez konieczności nurkowania. Oczywiście można było nurkować po zatopioną łódź jednopienną, ale tego nie możemy dowieść. [...]
Część druga: https://archeowiesci.pl/o-nurkowaniu-w-starozytnosci-czesc-druga/
#historia #starozytnosc #nurkowanie