W ocenie zakonnika taka postawa wśród hierarchów i księży doprowadziła do tego, że ciemność ogarnęła Kościół. – Jezus jednoczy się z losem skrzywdzonych, poturbowanych. Odrzucając ich, wyrzucamy Chrystusa z Kościoła. Co nam zostaje? Piękne szaty, budynki, remontowanie dachów, posadzek, elewacji. Za chwilę będzie tak jak ze Świątynią Jerozolimską – kamień na kamieniu nie pozostanie, który by nie był zwalony.
Odnośnie działalności pedoksięży, to uprzejmie informuję, że spowiedź jest niepotrzebna. Jest taki urząd państwowy, który rozwiązuje ten problem, nazywa się prokuratura.
Trzeba spotkać się ze skrzywdzonymi, wysłuchać ich.
Spotkanie katów z ofiarami, co może pójść nie tak.
Odrzucając ich, wyrzucamy Chrystusa z Kościoła. Co nam zostaje? Piękne szaty, budynki, remontowanie dachów, posadzek, elewacji.
Przypominam, że wiara jest wyłącznie dla parafian. Ludzie Wojtyły prowadzą dwutorową działalność: poszerzanie wpływów, formalnych i nieformalnych oraz pomnażanie majątku.
W naszym Kościele pomija się osoby skrzywdzone, lekceważy się je, dodaje się im cierpień