O mamo, zaplanowałam sobie bardzo spokojny piąteczek w pracy. Ot porządkowanie w fakturach i takie pierdoły ale się okazało że spokój nie jest mi dzisiaj dany. Oczywiście że od 8:00 rano już darcie dzioba i telefony z pretensjami i stertą głupich pytań. Potem się okazało że ludzie w delegacji naprawdę czasem nie myślą co robią. A na sam koniec dostałam zgłoszenie że w jednej z kwater uruchomił się alarm. Ale żeby było zabawniej to wysłała pracowników nie na tą kwaterę xd no po takim tygodniu każdemu może się zdarzyć pomylić domy xd
Z duszą na ramieniu czekałam na telefon od pracowników i się okazało że po prostu czujnik miał słabą baterię więc darł się niszcząc tym spokój sąsiadów.
Ciśnienie i tętno na dzisiaj pozostawię bez komentarza.
#pracbaza #zmeczenie i dołożę do tego #pms