#nostalgia #sport #pilkanozna #gownowpis


Od dziecka zbierałem bilety z meczów. Niestety cała moja kolekcja została w domu rodzinnym i pewnie gdzieś zaginęła, gdy rodzice robili jakiś remont czy większe sprzątanie. Zostało mi to, co widać na zdjęciu czyli głównie bilety z meczów Polonii Warszawa. Niestety tutaj też nie mam wszystkiego. Raz, że sporo jednak gdzieś zgubiłem a dwa, że od lat działa system kupowania biletów przez internet i nie mam już wersji papierowych. Przez ponad 30 lat chodzenia na mecze wiele razy byłem na A czy B-klasie, okręgówce itp. a tam często po prostu nie ma biletów

Masa wspomnień mi się odblokowała, gdy to przeglądałem.

Pamiętam dobrze mój pierwszy mecz. Zabrała mnie na niego mama. Nie pamiętam kto grał. Miałem może jakieś 6-7 lat, to była końcówka lat 80. Stadion miejski w moim rodzinnym mieście. Połamane ławki, kiepska pogoda. Nie podobało mi się Zmiana przyszła nieoczekiwanie. W wieku mniej więcej 10-11 lat obejrzałem jakiś mecz w telewizji. Piłkę miałem w d⁎⁎ie. Spodobali mi się kibice i flagi. Poszedłem na mecz lokalnej drużyny i tak mnie to trzyma... ta choroba jest nieuleczalna. Na ilu meczach byłem przez te lata? Pojęcia nie mam. W każdym razie przeszedłem przez wszystkie poziomy ligowe od Ekstraklasy po B i C-klasę. Widziałem naprawdę fajne spotkania, ale też mecze, gdzie się banda chłopów kopała po czołach na kartoflisku. Jak gdzieś jestem, to idę odwiedzić stadion. Jeśli nie ma meczu, to nie szkodzi. Nawet jak to wioska, gdzie są trzy domy i zawracają ptaki.

64704eb4-280f-4fce-b72f-4e5d1a6dc7de

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować