
Początek lata przynosi nam nie tylko piękną pogodę, lecz także pewien pradawny zwyczaj. Wszystko dzieje się wieczorem lub nocą, a kryje pod kilkoma nazwami. Wyjaśniamy, o co w tym wszystkim chodzi.
Punktem wyjścia jest w tej historii przesilenie letnie, początek astronomicznego lata, kiedy po najdłuższym dniu w roku (21 czerwca) nastanie najkrótsza noc. W czasach przedchrześcijańskich to symboliczne zwycięstwo światła nad ciemnością było momentem o ważnym religijno-magicznym znaczeniu. Jak chciały dawne wierzenia, miały wówczas miejsce rzeczy dziwne i cudowne. Świat nadprzyrodzony, nieodłącznie związany z naturą, objawiał wtedy swoje moce (magia roślin, kwiat paproci), przyszłość odkrywała swoje tajniki (wianki i wróżby), a nadejście lata sprzyjało "igrzyskom", czyli nieskrępowanej, żywiołowej, czasami łamiącej normy zabawie (zwłaszcza z udziałem młodych).
Wraz z nadejściem chrześcijaństwa ten pogańskie obrzędy stały się czymś, co należało jeśli nie wykorzenić – to było chyba zbyt trudne – to przynajmniej zaadaptować i ochrzcić. Ponieważ w okolicach najkrótszej nocy w roku (przeważnie: 21-22 czerwca) chrześcijaństwo przyniosło dzień narodzin św. Jana Chrzciciela – pradawne święto letniej nocy przerodziło się w noc świętojańską (noc przed św. Janem: 23-24 czerwca). Dlatego dziś na najkrótszą noc w roku mówi się również "noc świętojańska".
Określenie "świętojański" Polacy poznają bliżej w ramach szkolnego nabywania wiedzy o rodzimej kulturze – przy okazji jednego z klasycznych dzieł Jana Kochanowskiego, "Pieśni świętojańskiej o sobótce". W tytule tym pojawia się kolejna z nazw występujących przy świętach związanych z przesileniem letnim. Bo czym jest ta "sobótka"?
"W wigilię św. Jana Chrzciciela po nieszporach, a czasem twardym zmrokiem, po miastach i wsiach rozpalali spory ogień na ulicach, który się zwał sobótką", spieszył z wyjaśnieniem Jędrzej Kitowicz w swoim "Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III". Dziś sobótka stała się jedną z ogólnych nazw (przede wszystkim na południu Polski, na Śląsku czy Podkarpaciu) na dawne święto przesilenia letniego przejęte przez noc świętojańską.
Z czym może wiązać się "noc Kupały" ("kupalnocka"), kolejna nazwa stosowana, przede wszystkim na Mazowszu czy Podlasiu, przy okazji tradycji przesilenia letniego? Hipotez jest kilka:
-
niektórzy chcieliby tu widzieć imię słowiańskiego bóstwa, bogini (?) płodności albo bogini ziół – ale współcześni badacze mitologii słowiańskiej poddają w wątpliwość istnienie Kupały;
-
nazwa ta być może kryje w sobie znaczenia związane z "kąpielą", "kąpaniem się" i nawiązuje do żywiołu wody, do tradycyjnych kąpieli odbywanych podczas tej szczególnej nocy;
-
trop wodny może się wiązać i ze św. Janem Chrzcicielem: Kupała/Kupało byłby jednym z wariantów dawnego wschodniosłowiańskiego określenia tego świętego (Iwana Kupały);
-
ten wodno-świętojański trop miałby również inne uzasadnienie: według ludowych wierzeń dopiero od święta Jana Chrzciciela można było bezpiecznie wchodzić do jezior czy rzek;
-
niektórzy doszukiwali się w słowie "kupała" prastarych źródeł językowych oznaczających wspólnotę, gromadę, czyli "skupisko".
#ciekawostki #historia #folklor #nocswietojanska #nockupaly #sobotka #lato