No to jeszcze jeden proszę, skoro już się z łóżka podniosłem i siadłem do komputera, a później idę się zająć czymś pożytecznym. A przynajmniej pójść spróbuję.
***
Kotlet w cebuli i w grzybach
– „Proszę państwa: oto krowa.
Nam, w wyniku referendum,
wyszło, że samica ta wołowa
spędzi semestr na stypendium.”
Na to byk ze złości stężał:
„ – Że jak Teksas takiej krowie?!
Kowboj będzie ją ujeżdżał?!;
To nie wyjdzie jej na zdrowie!”
Zaś krowa się cieszy – to jednak Stany!
A takie stypendium? – to jak wakacje!
I redneck się marzy jej nieokrzesany,
i różne inne atrakcje.
I tyle było historii krowy,
bo – jak to z krowami bywa –
skończyła jako kotlet wołowy.
Kotlet w cebuli i w grzybach.
***
#nasonety
#zafirewallem