No to dziś ostatni dzień jutro wylot ;(. Niewiele się działo bo w planach był spacer po PR 11 - Vereda dos Balcões ale ze względu na pogode - całe 4 stopnie i deszcz odpuściliśmy ( w tym samym czasie w Funchal 20 stopni i słonko). Wybraliśmy się do Câmara de Lobos gdzie wakacje kiedyś spędzał Winston Churchil. Pewnie przez ten fakt jest tu mnóstwo ludzi ( a jakże anglików). Urokliwe miasteczko ale nie polecam knajpek/kawiarni przy wodzie bo obsługa ma klienta w dupsku i jest drożej niż w podobnych miejscach na wyspie. Wróciliśmy też na dwie godzinki do Machico bo tam jest usypana z piasku plaża i knajpki z dobrym jedzeniem. A tak poza tym siedzonko na obiecanym wcześniej basenie. Aż ściska na myśl o kieracie i piździcy w PL.


#podroze #podrozujzhejto #madera

ca7917d4-a948-4e14-a646-5c569602abb2
0e820672-4acc-4a2d-b142-cb1173e22c5a
9c6dee7d-bef6-48f6-a7c5-3da70b00cfff
cd85aa54-0e48-4da5-b336-7e5995c5b9d2
5486ecaf-d4a7-4b3b-b70f-6dd9a662ee02

Komentarze (1)

@ostrynacienkim całe 4 stopnie i deszcz odpuściliśmy ( w tym samym czasie w Funchal 20 stopni i słonko)

Tak to jest z tymi mikroklimatami co do Machico to fajna baza wypadowa. Żałujemy, że tam nie mieliśmy noclegów.

Zaloguj się aby komentować