No i znowu myślę o tym, że nie potrafię utrzymywać normalnych stosunków z nowo poznanymi osobami... Piszemy przez jeden dzień, następnego dnia jest już cisza... I w głowie nurtują mnie myśli o tym, że albo ja coś dziwnego powiedziałem, albo podczas rozmowy uznali ze jestem żałośnie nudnym osobnikiem... A ja czasem chce aby ktoś inny rozpoczął ze mną konwersację, a nie ze ja cały czas muszę wymuszać kontakt z innymi...
Witamy w świecie samotności...
#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy
Chougchento

@Akinori456 masz jakiegoś zwierzaka tak z ciekawości? Ja mam i to mnie ratuje, bo mam podobnie jak ty. Ale z tym analizowaniem mam podobnie - nie utrzymuję za dużo kontaktów, ale też czasem się zastanawiam, czy coś dobrze powiedziałem, czy kogoś nie uraziłem.

Akinori456

@Chougchento Tak, mam kotkę.

conradowl

Nie przejmuj się. Nic na siłę, ludzie często szukają kontaktu z nudów. Gdy przestanie im się nudzić to kontakt się urywa.

VanQuish

W sumie poznając kogoś przez Internet to juz nie jest "Normalne utrzymywanie stosunków" jesteś po prostu kimś do popisania. Nie ma ciebie obok, nie ma interakcji. Właściwie nie ma 90% tego co uznawane było za ludzkie. Stąd ludzie nie przywiązują do takich interakcji wiele uwagi i tez nie powinieneś się przejmować, że ktoś nie odpisze.


Dlatego na Tinderze zawsze miałem regułę, ze jak tylko idzie jakiś ciekawy temat to rzucałem zeby wskoczyc na telefon , potem randka. Im dłużej piszą ludzie i unikają normalnego kontaktu, pomimo, ze rozmowa dobrze idzie to zakładać, że coś mają do ukrycia albo coś z nimi nie tak.

depresyjnydziad

@Akinori456 Mam dokladnie to samo.. pamietam, jak pisalem z miloscia i nie odzywala sie dzien, dwa to od razu przepraszalem bo moze czyms ja urazilem.. na szczescie ona to rozumiala, moja "innosc" ale wiem co czujesz.

Zaloguj się aby komentować