
Dwudziesto-jedno letni Jerzy Napieraj do tego sezonu miał doświadczenie na poziomie 3. Ligi. Od nowego sezonu dwukrotnie wychodził w pierwszej jedenastce Rakowa Częstochowa, w tym na mecz europejskich pucharów z Valletta, a jeszcze niedawno dorabiał do pensji w Skrze Częstochowa na taksówce:
"Po treningach, od 18 do 24, po prostu wsiadałem w taksówkę. Praca była na tyle elastyczna, że nikt nie narzucał mi godzin z góry, kiedy chciałem, to jeździłem. Nie ukrywam, pieniądze nie były duże. Zatrudniliśmy się z przyjacielem na Bolcie, przez parę miesięcy rozwoziliśmy klientów po Częstochowie. Chciałem po prostu odciążyć rodziców finansowo. Chcę im podziękować, że pomagali mi w trudniejszych momentach"
#piłkanożna #polskapilka #sport