Niemcy oferują czołgi jako reparacje. Powinniśmy się zgodzić? [OPINIA]

Niemcy powinny przekazać Polsce systemy uzbrojenia jako gest polityczny i symboliczny - powiedział Wolfgang Ischinger, szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. W jego ocenie Polska stała się dziś „państwem frontowym” NATO i UE, podobnie jak Niemcy u schyłku zimnej wojny. Skoro kwestia reparacji pozostaje otwarta, Berlin mógłby - jak powiedział - podarować Warszawie okręt podwodny, fregatę lub inny sprzęt wojskowy, wzmacniając jej zdolności obronne. Taki gest, choć kosztowny, Ischinger nazywa „inwestycją w polityczną mądrość”.


Wypowiedź niemieckiego dyplomaty przeszła w Polsce bez większego echa, tymczasem powinna być impulsem do poważnej debaty politycznej. Do tej pory taka deklaracja oficjalnie nie padła z ust żadnego przedstawiciela niemieckiej klasy politycznej. Mimo że Ischinger znajduje się poza bieżącą polityką, jego głos jest ważny również dlatego, że robi wyłom w niemieckiej narracji wobec polskich roszczeń. A ta sprowadza się w skrócie do stwierdzenia: Niemcy ponoszą pełną moralną odpowiedzialność za zbrodnie, ale sprawa odszkodowań jest zamknięta z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ponieważ Polska zrzekła się ich w latach 50. To bardzo wygodna pozycja rządu w Berlinie, w której nigdy nie było wyłomu, bez względu na rządzącą opcję polityczną. [...]


#wiadomoscipolska #stosunkimiedzynarodowe #niemcy #historia #iiwojnaswiatowa #reparacje #politykamiedzynarodowa #polityka  #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (4)

Zaloguj się aby komentować