Dyskusja użytkownika SzubiDubiDU
Niedawno umarł Kavinsky. I nie, nie będę wciskał kitu jakim byłem wielkim fanem. Jedyny utwór jaki lubiłem od Kavinskiego to Nightcall.
Sam synthwave odkryłem dosyć późno, jakoś w 2017 obejrzałem DRIVE po raz pierwszy i oczywiście chciałem tym jak Ryan Gosling ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynie kurtki nie chciałem bo taka głupia się wydawała ale jeździć Chevy Malibu '71 i słuchać muzyki jak Gosling to bardzo chętnie. No i moja faza na synthwave to trwała jakoś w latach 2017-2020. I wiecie co? Po śmierci Kavinskiego odsłuchałem Nightcall, potem coś jeszcze, i jeszcze coś innego, i jeszcze jedno.... I ZNOWU MAM FAZĘ NA SYNTHWAVE (ʘ‿ʘ)
#synthwave #vaporwave #newretrowave
