@krokodil3 Pamiętam jak kiedyś ojciec odkrył, że mamy złodzieja w ogrodzie, bo ktoś bezczelnie wyrywał sadzonki drzewek. No i zamontował taką lampkę z detektorem ruchu.
Lampka miała 800W.
Wystarczyło, że trochę zawiało i lampa pizgała w okna sąsiadowi 150 metrów dalej, a złodziej jak kradł tak kradł. Rachunek za prąd też był ciekawy.
Kiedyś kumpel z akademca kupił na aliexpres zielony laser. Jeździliśmy po całym mieście szukając do niego odpowiedniej baterii, a jak już znaleźliśmy to była zabawa:
podpalanie zapałek
podpalanie kartek papieru
ustawienie soczewki na maksymalne rozproszenie i rozświetlanie pokojów w sąsiednim akademiku xD - to było najlepsze xD
Zaloguj się aby komentować