Nie mam pewności czy historia prawdziwa, no ale jej Instagram istnieje i komentarzy ma mnóstwo.
20-letnia Kubra Ergin popełniła samobójstwo w poniedziałek wieczorem. Zostawiła po sobie list, w którym napisała, że wyniki wyborów z 14 maja w Turcji doprowadziły ją do rozpaczy i że nie widzi przyszłości pod rządami Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), podały lokalne media.
Dziewczyna napisała, że całe życie spędziła pod rządami AKP i nigdy nie czuła się wolna jako kobieta.
"Oni [AKP] ukradli moją młodość, moją przyszłość" - napisała w swojej liście pożegnalnym.
"Chociaż moja rodzina zawsze mnie wspierała, nigdy nie czułam się wolna. Mam 20 lat, ale nie mam nic. Nie wiem, jak to jest żyć w demokracji". czytamy w liście.
Wyrażając, że odczuwa presję społeczną, napisała, że nie może nawet nosić minispódniczki bez bycia obserwowaną na ulicy.
Dziewczyna napisała, że szukała porady psychologicznej, ale nie udało jej się poczuć lepiej.
Dodając, że jej rodzice ciężko pracowali, aby ją utrzymać, napisała, że pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju sprawiła, że ledwo było ich stać na zaspokojenie potrzeb życiowych.
"Mój ojciec pracuje od czwartej rano do ósmej wieczorem. Biedny człowiek" - napisała w notatce. "Moja matka również pracuje, ale nawet jeśli będzie oszczędzać przez całe życie, nie będzie w stanie kupić domu" - czytamy w jej liście.
#turcja #wiadomosciswiat


