Nie lubię być zaczepiany, bo w większości przypadków z przeszłości głównie chodziło o kasę.
Też jesteście za każdym razem nieufni przy losowych osobach? Dzisiaj miałem trochę dziwną sytuację, ale niewinną xD Idę z psem przed siebie i gość z naprzeciwka mnie zagaduje:
-Czy Pan zna to drzewo? Wspaniałe. Chyba z 5 osób potrzeba, żeby je objąć.
po czym ja: Noo a może nawet i 10, hehe (później sprawdziłem i dąb 566cm obwodu)
Przez swoją nieufność nadal zastanawiałem się czy chłop nie będzie chciał mi sprzedać jakichś garnków xD
Opowiada dalej: Był pan w XY? Tam dęby umierają a nasz ma się bardzo dobrze! Za każdym razem jak tędy przechodzę to nie mogę się na niego napatrzeć.
Rozmowa chwilę trwała, ale to takie TLDR
Swoją drogą. Ehh.. jedni się zachwycają drzewami w mieście, a mój gruz po tygodniu potrafi gorzej wyglądać niż wrosty wstawiane na hejto. Dzisiaj się czułem, jakbym zmywał pół opakowania monte z karoserii #gownowpis xD
#rozkminy
