Nie chcę szerzyć teorii spiskowych, ale to dość zabawne, że na stadionie jest 40-50 tysięcy Argentyńczyków, a tamtejszy związek ściąga sobie za swój hajs grupy ultrasów, a sędziowie pchają Albicelestes w każdym meczu do przodu. No, wiaomo, Leosiowi brakuje pewnego trofeum.

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować