Nawiązując do tego wpis odebrałem Rasasi Oudh Al Boruzz Asrar Indonesia.

No i co mogę powiedzieć - @saradonin_redux przewidział jak to się skończy xD


Zapach jest w sumie ładny i nie wątpię że osobom z default city lub innej aglomeracji może się kojarzyć z zapachem arabskiego księcia. Jednak ja mieszkam w zagłębiu mleczarskim i pachnie mi to podlaskim szejkiem który po porannym obchodzie swojej obory na 500 sztuk bydła prysnął się Eau Sauvage i pojechał do urzędu gminny załatwić decyzję o warunkach zabudowy na rozbudowę ww. obory.


Tak jak w przypadku Amira One czuję tę oborę cały czas, a nie tylko w otwarciu. O ile sam zapach obory mi nie przeszkadza i kojarzy się dość przyjemnie z uwagi na wakacje spędzane na wsi, to nie zdecydowałbym się na wyjście w takim zapachu do ludzi.


Posiadaczy wyrafinowanych arabskich nosów zapraszam do zakupu:

ok 45/50 ml - 370zł.


#perfumy

acf8d2c8-6a0f-4b07-9528-e28a60d118aa
ff3eacff-8bff-4b7f-9398-d234735fa7fd

Komentarze (12)

@Pan_Beniowski pozazdrościć, bo ja szczyptę oborki czułem tylko w otwarciu i była bardzo ładna... chyba mam już nos przeżarty tymi oudami

@pedro_migo miałem podobnie z xerjoffem luxor. Przy pierwszym wąchaniu dawało mi słodkawym fekalnym oudem - jakby ktoś nasrał w krzaki latem i tak to leżało kilka dni. Teraz już tego nie czuję.

@Pan_Beniowski pamiętam jak kiedyś spróbowałem Hind al Oud Emarati Oud - bardziej realnej obory w perfumach nigdy nie czułem - wróciłem do niego po roku i okazał się całkowicie noszalnym zapachem

@Colacola Hej, jesteś nadal zainteresowany? Byłeś pierwszym chętnym po mnie. Taka sama ilość jak wcześniej minus global - 350zł z kw

Zaloguj się aby komentować