@cyberpunkowy_neuromantyk Mnie było wolno czytać tylko do północy, chyba że mama brała prace zlecone i siedziała do drugiej. Ale często mnie tropiła z książkami i zabraniała czytać, dopóki nie zacznę się uczyć. Więc odpalałam wielki atlas do geografii i w nim ukrywałam książkę.