Napisała do mnie koleżanka z którą kiedyś miałem dobry kontakt i razem powtarzaliśmy klasę xD ogólnie trzymaliśmy się razem, zresztą byłem też z różową na jej ślubie. Jestem lekko nieufny jeżeli chodzi o wiadomości od ludzi z przeszłości, ale głównie chciała się pochwalić nowo narodzonym dzieckiem. Oczywiście gratulacje, wychowaj jak swoje itd. (wyglądu staram się nigdy nie komentować, bo dla mnie każdy noworodek to duży ziemniak ).


Jak już ktoś do mnie pisze po długim czasie to lubię ich zaspamować pytaniami "co tam słychać w wielkim świecie?".


Po dłuższej rozmowie bardziej się otworzyła i napisała, że wcześniej się nie kontaktowała ani nie wspominała czegokolwiek o dziecku/ciąży, bo miała za sobą już poronienie, dramaty w pracy, utratę ważnej osoby w rodzinie i ogólnie wpadła w mocną depresję. Piszemy trochę o duperelach, podróżach i takich tam i mam nadzieję, że dobrze się broniła i broni przed depresją i będzie mogła cieszyć się dalszym życiem


#rozkminy i trochę #czujedobrzeczlowiek

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować