Z ich relacji wynikało, że odkąd w instytucji stery przejął Paweł P. zaczęła się fala odejść i zwolnień. Miało to być spowodowane mobbingiem ze strony ówczesnego szefa muzeum.- Ludzie zaczęli odchodzić, bo nie mogli wytrzymać atmosfery zastraszania i panującego napięcia - tłumaczył nam jeden z pracowników.
Swoją drogą niezmiernie mnie to bawi jak typ śpiewający o pacyfizmie zostaje dyrkiem muzeum wojskowego xD