#muzyka #ksiazki
Tomasz Lipiński
Jeszcze będzie przepięknie
Autobiografia jednego z najważniejszych muzyków tzw. polskiej alternatywy (nie lubię tego słowa). Lipińskiego cenię aczkolwiek z tych kultowych twórców najbliższy był mi zawsze Rober Brylewski. Obu miałem okazję widzieć na żywo zarówno w wersji koncertowej, jak i po prostu jako ludzi. Brylu, to był po prostu miły, ciepły człowiek. Lipiński jawił mi się zawsze jako zbyt intelektualny. Niemniej z ogromną ciekawością sięgnąłem po tę książkę. Co tu mamy? Ano o dziwo mało muzyki, nawet bardzo mało. Jednak autor zapowiedział, że jest to pierwsza część wspomnień, więc może w drugiej będzie większa dawka. Nie oznacza to jednak, że nie jest ciekawie. Lipiński sięga głęboko, bo aż do czasów swoich dziadków, a nawet pradziadków. Barwnie i interesująco opisuje rzeczywistość w której przyszło żyć jego przodkom, rodzicom i jemu samemu. W tle sporo Warszawy i realiów życia w komunistycznej Polsce. Jeśli ktoś lubi muzykę, nie tylko Tiltu i Lipińskiego, ale w ogóle, to... może sobie przeczytać końcówkę tej książki. Jeśli ktoś lubi wspomnienia i autobiografie, to niech sięgnie, bo warto.
