#motoryzacja #gownowpis #bekazpodludzi
Klient przyjechał na jakąś tam naprawę, która się przeciągnęła z piątku na poniedziałek. Dziś mechan podchodzi do auta, a tu smród i to nie byle jaki. Kurwi trupem. Telefon do klienta. Zapomniał zabrać kurczaka z bagażnika... Kurtyny nie ma, bo też śmierdzi
