Dyskusja użytkownika OneGru
#motocykle
Pierwsze przytarcie podnóżkiem … po 3 latach upalania
Niby człowiek wie, że kiedyś to nastąpi, ale jak już faktycznie usłyszysz ten charakterystyczny szurrr o asfalt, to adrenalina od razu daje o sobie znać…
Pierwsza myśl: „O kurde, co się właśnie stało?!”
Druga: „Eee, na pewno nie?!”
A trzecia… „Dobra, jednak muszę zerknąć…”
Z jednej strony lekki stres, z drugiej ogromna satysfakcja, bo to taki mały moment, kiedy zaczynasz czuć motocykl trochę bardziej i widzisz, jak dużo jeszcze trzeba popracować…
Oczywiście wszystko z głową — asfalt nie wybacza głupoty.
A Wy pamiętacie swoje pierwsze przytarcie podnóżkiem?
