Moja rozmowa z żoną:
Ja: Przygotowałbym sobie jakiś makaron z sosem na jutro do pracy, mamy jakąś śmietanę w domu?
Żona: A jaką?
Ja: Obojętne
Żona: Nie mamy
Kurtyna
#heheszki #logikarozowychpaskow
Moja rozmowa z żoną:
Ja: Przygotowałbym sobie jakiś makaron z sosem na jutro do pracy, mamy jakąś śmietanę w domu?
Żona: A jaką?
Ja: Obojętne
Żona: Nie mamy
Kurtyna
#heheszki #logikarozowychpaskow
@Bylina_Rdestu i tak lepiej niż moje zwiechy w mózgu. Siedzimy na parterze i moja mówi coś w stylu "jak będziesz szedł na piętro, to rzuć mi ręcznik" no to idę i wracam, ale bez ręcznika. Dlaczego? Bo szedłem na poddasze czyli na drugie piętro, a nie pierwsze.
Instrukcja była błędna i nie została poprawnie przetworzona przez mój głupi mózg.
Jak bym chciał zjeść skrobie to bym sobie mąki ziemniaczanej dosypał.l a nie zabielacza do zupy dolewał.
@w0jmar pamiętaj żeby nie dodawać warzyw do zupy bo tam skrobia jest. Poza tym ja gniję z tej mnogości chemii jak zagęstniki (skrobia) antyzbrylacze i inne wuje (tu już trzeba pozostałe składniki czyli śmietankę i kultury bakterii przypasować).
Mylisz się gościu twierdząc że śmietana i śmietanka do zup to to samo ale ... to twoja sprawa.
Nigdy nic takiego nie twierdziłem, leki ci chyba wyszły.
Zaloguj się aby komentować