Dyskusja użytkownika maximilianan
Moim guilty pleasure jest słuchanie pytań dziennikarzy po tzw. konferencjach prasowych pisu. Czemu tak zwanych? Bo pan bochenek sam sobie wybiera kto i jakie pytania może zadawać XD dziennikarze nie mogą zadać innych pytań niż te związane z konferencją (więc jak mówią o łąkach w baranowie to masz pytać o łąki w baranowie, a nie o defraudacje pieniędzy czy podsłuchiwania przeciwników politycznych). Jeśli jakieś pytanie dziennikarza mu się nie spodoba to powie "to jest pytanie nie na temat, poproszę następną redakcję". Jeśli pytanie śmie zadać TVP czy Polskie Radio to (zawsze) będzie tyrada, że to są nielegalne media, sąd tak zadecydował (choć to nieprawda XD) i w ogóle czas leci. Ojej, skończył się czas? No szkoda, szkoda XD
Przepis na sukces pis na konferencji prasowej: wybieraj sobie pytania. Jak dostaniesz pytanie to mów co chcesz, nie musi być na temat. Jak pytanie zada ktoś kogo nie lubisz to wygrałeś - to ty decydujesz, w końcu to twoja otwarta konferencja prasowa i zależy ci na wolności słowa i mediów.
#polityka #bekazpisu
Uprzedzając symetrystów i konfiarzy: przedstawiciele rządu nie unikają pytań funkcjonariuszy z tvrepublika, za to chętnie wyjaśniają ich kłamstwa i manipulacje.
