Komentarze (2)
Shiey różne ryzykowne rzeczy robił, ale wejście do starej, opuszczonej kopalni i schodzenie kilka poziomów w dół bez czujnika wielogazowego, to już otarcie się o śmierć. Już pomijam te zardzewiałe drabinki i przegnite podesty które mogły im się spierdolić na głowy. Miał mega farta, że w ogóle wyszli stamtąd żywi
Zaloguj się aby komentować

