
Poświęcenie kanadyjskich żołnierzy nie ma sobie równych – napisał w sobotę minister obrony Kanady David McGuinty, odnosząc się do wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa o „niepotrzebnych” w Afganistanie żołnierzach wojsk sojuszniczych.
Podkreślając, że współpraca z kanadyjskimi żołnierzami „stanowi lekcję pokory i olbrzymi honor”, McGuinty przypomniał, że po ataku na wieże WTC 11 września 2001 r., w którym życie straciło 24 Kanadyjczyków, „Kanada rozpoczęła operację Yellow Ribbon, przejmując ruch samolotów znad Stanów Zjednoczonych, by chronić życie”. „Kanadyjscy strażacy wyruszyli na Manhattan. Dołączyliśmy do Amerykanów i innych sojuszników z NATO od pierwszego dnia operacji w Afganistanie (…) Ponad 150 naszych rodaków dokonało najwyższego poświęcenia. Nigdy nie zapomnimy czego dokonali, dla Kanady, dla naszych sojuszników z NATO” – napisał McGuinty.
Minister spraw zagranicznych Anita Anand napisała w sobotę w mediach społecznościowych, że nie ma żadnych wątpliwości, jaka jest historia. „Kanada stała u boku swoich sojuszników na linii frontu w Afganistanie, gdzie kobiety i mężczyźni służący w kanadyjskiej armii ryzykowali swoim życiem każdego dnia, by chronić innych” – podkreśliła, zapewniając rodziny żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie, że „będziemy o nich pamiętać”. „Wszystkim żołnierzom kanadyjskiej armii – wasze poświęcenie się liczy i nigdy nie zostanie zapomniane” – dodała Anand. [...]
#wiadomosciswiat #kanada #ministerstwosprawzagranicznych #nato #wojsko #zolnierze #politykamiedzynarodowa #politykazagraniczna #polskaagencjaprasowa