Michał Stankiewicz – który jest członkiem naszej ekipy od grudnia 2025 roku – podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat kwalifikowanego podpisu elektronicznego, który może być używany przez usługę eDowód. Jego doświadczenia okazały się być negatywne:


W rzeczywistości podpis na eDowodzie przez aplikację eDo okazał się być problematyczny. Aplikacja ma sporo błędów i braków, m.in. brak możliwości postawienia znaku wodnego, że dokument podpisany elektronicznie, na innej stronie niż ostatnia (a dla pań w urzędzie to bardzo istotne!). Kupiłem więc certyfikowany czytnik RFID do komputera, aby móc łatwiej podpisywać dokumenty, ale to też nie takie proste! Jest bug, przez który nie mogę korzystać z podpisu kwalifikowanego w przeglądarce. Coś z CORS.
Zgłosiłem to do Centralny Ośrodek Informatyki 12 listopada 2025, ale odpowiedź przyszła dopiero 1 grudnia i ewidentnie ktoś nie czytał poprzedniej wiadomości, ponieważ dostałem pytanie o rzeczy, z których połowa znajdowała się już w moim zgłoszeniu. Już nie mówiąc o tym, że napisałem w oryginalnym zgłoszeniu, że jest to system macOS, a ktoś poprosił mnie o logi ze ścieżki dla Windowsa. Mimo wszystko odpowiedziałem na pytania i wysłałem odpowiedź.
17 grudnia otrzymałem maila, że… zgłoszenie zostało rozwiązane i czeka na moje potwierdzenie. W odpowiedzi znalazło się kilka wskazówek, które również nie pomogły. I od tej pory czekam, aż cokolwiek z tym zrobią, ale na ten moment cisza.


Wpis wraz z dalszą częścią możecie przeczytać tutaj: https://mastodon.com.pl/@mstankiewicz/115844210370594494

I teraz pytanie do społeczności Hejto – jakie były Wasze doświadczenia z kwalifikowanym podpisem elektronicznym?

#kontrabanda

Komentarze (1)

Też po to kupiłem czytnik, mam Linuxa a na support COI szkoda strzępić ryja. Podobne doświadczenia miałem z e-deklaracjami VAT UE które czasem się składały a czasem nie i do dziś zalegam z jedną czy dwiema.

Zaloguj się aby komentować