Miałem napisać jakiś wstęp do tego co poniżej, ale nie mam na niego pomysłu. Dobra twórczość broni się ponoć
Miałem napisać jakiś wstęp do tego co poniżej, ale nie mam na niego pomysłu. Dobra twórczość broni się ponoć sama, spróbuję więc tak bez komentarza:
***
Kryzys męskości
czyli Spotkanie z Kają
Nie żebym tak się zebrał zaraz – od razu;
i tak, przyznaję: mam wciąż wątpliwości;
lecz w garść się wziąłem, nabrałem kurażu
i idę dziś ulżyć swojej męskości
bo testosteron buzuje we mnie,
czasem aż w uszach od niego huczy
i wtedy robi się nieprzyjemnie,
a, jak chłop chłopem – ulżyć se musi.
Długo szukałem opinii w necie
i zasięgałem znajomych rady;
w necie pięć gwiazdek dawali Anecie,
znajomi raczej słali do Ady.
Cenowo wychodzi podobnie całkiem,
wszędzie godzina jakieś dwie stówy,
a w tej materii stoczyłem też walkę
z wewnętrznym skąpcem, co płacić nie lubi.
Jeszcze po drodze myśl: – „Na co ci to?!”
Ale już idę – wracać za późno!
Destylowane pomóc by mogło żyto,
no, tylko czułbym się po tym jak gówno.
Jak chłop więc prawdziwy: trzęsę portkami,
bo pierwszy raz w życiu tak mi się trafia
że stoję z zamiarem wejścia przed drzwiami
z napisem Woś Kaja – psychoterapia.
***
#nasonety
#zafirewallem
