Mi się już naprawdę nie chcę żyć. Przepierdoliłem całe życie bojąc się nowych doświadczeń i ludzi. Miałem okazję na wyjście z samotności, a po raz kolejny jej nie wykorzystałem. Poziom żenady i upokorzenia odczuwany względem samego siebie wywołuję u mnie lęk przy gadaniu z kimkolwiek obcym. Jest mi tak źle przez to wszystko, że nie wiem ile jeszcze tak pociągnę. Jest mi k⁎⁎wa cholernie przykro, tak jakbym chciał się rozpłakać, ale nie na tyle żeby faktycznie to zrobić. Sam sobie przejebałem życie, na własne życzenie umrę sam, na własne życzenie cały czas cierpię, bo jestem bojącą się życia i innych c⁎⁎ą. Nie mogę wytrzymać z tymi wszystkimi odczuciami. Dzisiaj idę się na⁎⁎⁎ać co zapewne tylko pogorszy mój stan, ale mam wyjebane. Nie obchodzi mnie zdrowie, nic nie ma sensu. (nie dzwońcie po śmieciarke tylko bo gdybym teorytycznie chciał coś sobie zrobić to bym to zrobił już dawno bez żalenia się ale prędzej to bym obsrał zbroje)


#gorzkiezale #zalesie #gownowpis

71540016-6deb-4bb0-827a-4f88fb0c4a9c

Komentarze (9)

@Topnik no nie skoczę no p⁎⁎da że mnie a nie skoczek.

@Krokiruks dzięki za słowa wsparcia ale serio nie widzę opcji na wyjście z tego impasu

@Petrorogal Bo się skupiasz na złych rzeczach. Od ponad 3 tygodni jestem na antydepresantach. Uprzedzano mnie, że będzie cieżko, ale tak? Otwieram rano oczy i myślę "chcę umrzeć", ale pcham to jakoś do przodu. Przecież musi być lepiej. Nie poddawaj się, proszę. Jest dla nas jakiś inny plan i potrzeba czasu żeby go zrealizować. Czas jest chyba lekiem na wszystko

Zaloguj się aby komentować