
Piłkarski świat odlicza godziny do rozpoczęcia mistrzostw świata. Jutro na stadionie Azteca w stolicy Meksyku w meczu otwarcia gospodarze zagrają z reprezentacją Republiki Południowej Afryki. Miasto Meksyk ogarnęło piłkarskie szaleństwo, zapanował komunikacyjny paraliż, a wszystkiemu towarzyszą specjalnie zorganizowane w tym czasie protesty.
Jak donoszą korespondenci WP ludzie w Meksyku buntują się przeciw działaniom rządu. Charakteryzują polityków krótko i dosadnie: jako skorumpowanych, patrzących na własne interesy, nieprzejmujących się losem zwykłych mieszkańców. Dlatego związek zawodowy nauczycieli, a za nim tysiące przeciwników władzy, ruszył na ulice manifestując przeciwko decyzjom prezydent Claudi Sheinbaum Pardo, drożyźnie w kraju czy braku podwyżek. Nauczyciele domagają się konkretów: przywrócenia emerytur i podniesienia pensji.
Mieszkańcy uważają, że władze przekładają turniej piłkarski nad pilne potrzeby społeczne. We wtorek dali próbkę możliwości tarasując główne ulice wokół obiektu. Jeżeli do powtórki dojdzie w dniu meczu, a może, bo to światowa scena, ruch zostanie całkowicie sparaliżowany.
Według informacji ESPN, w trzech miastach gospodarzach zostanie rozmieszczonych ponad 100 000 żołnierzy, członków Gwardii Narodowej i policjantów.
#wiadomosciswiat #pilkanozna #meksyk #mundial #mundial2026