#magia #koty


OK. Zgodnie z obietnicą wrzucam przepis na niewidzialność. Od razu zaznaczam, że nie sprawdzałem, więc nie mam pewności czy i jak działa. Za tym, że powinien zadziałać przemawia jego prymitywność. Magia jest pierwotna, krwista i mięsista. Jak niemalże wszystko, czego obraz można sprzedać została uładzona, ugładzona, uromantyzowana i ukomercjonalizowana i stąd w powszechnym obiegu mamy piękne czarodziejki rzucające subtelne zaklęcia znad pachnących eliksirów albo postmodernistyczne wampiry kontrolujące banki krwi. Ale mniejsza z tym.

Za tym, że nie zadziała przemawiają dwie rzeczy. Pierwszą jest jakiś brak. Czegoś tu nie ma. Nie wiem czego, ale coś być powinno jeszcze. Chociaż może się sprawdzić i w takiej formie. Może nie do końca. Może na przykład nie uzyska niewidzialności, ale ktoś przestanie się do niego odzywać Drugą kwestią jest niepokojący dyletantyzm spisującego, który najwyraźniej na dodatek nie dopytywał - zagata to nie jest żadne przejście między dwoma budynkami.


wołam @PlatynowyBazant20 bo potrzebował


b543566f-cc58-482e-ae0e-b4b496af4d61

Komentarze (7)

@PlatynowyBazant20 Dlatego pisałem wczoraj, żebyś się wstrzymał z zastanawianiem, zanim nie poznasz całego przepisu. Jeśli gotów jesteś na kostkę (i te konie) to możesz zacząć się zastanawiać

@PlatynowyBazant20 Wydaje mi się, że nie były to tysiące. Może nawet i nie setki. Nie słyszy się często o niewidzialnych ludziach

Zaloguj się aby komentować