Ma ktoś ten głupi film, link z tymi turystami które przyklejają się do penisa posągu?
Głupi pomysł w pracy jest.
#hejtopytanie
Ma ktoś ten głupi film, link z tymi turystami które przyklejają się do penisa posągu?
Głupi pomysł w pracy jest.
#hejtopytanie
@GtotheG definicja, przyglądałaś się kiedys facetowki ktory ci się przyglądał?
Nawet sztuka uwodzenie jest uznana za molestowanie XD
To co ja robiłem i to co kobiety robiły w stosunku do mnie dziś uznawane jest za molestowanie i powiem tak, nie żal mi ludzi którzy pozbyli się smaku życia, nie to że nie mają prawa być starymi zgredami za młodu ale to nie moja bajka.
@Anty_Anty gościu, to jest różnica, kiedy ktoś jest tobą zainteresowany i szuka kontaktu, a kiedy ktoś nie jest zainteresowany i jest po prostu miły, a ty sobie wkręcasz jakieś akcje w głowie i zaczynasz molestować bo "przecież sie na mnie patrzyla". Kiedyś miałam w pracy takiego gościa, ja ogólnie tam ten, udzielałam się społecznie i jak widzę, że jest ktoś z problemami społecznymi to staram się być miła i supportive dla takiej osoby, żeby się nie czuła w żaden sposób wykluczona, w każdym razie był w pracy taki gościu - 150 kg nadwagi, oglądał jakieś mangi, połowę dnia spał na krześle (pewnie zaawansowana cukrzyca), koleżanka, która obok niego siedziała narzekała na jego ciągłe problemy gastryczne, które umilały pobyt w biurze wszystkim wokoło - w każdym razie ja będąc uprzejma dla wszystkich, bez wyjątku, byłam uprzejma i dla tego indywiduum. Na początku był niegroźny, zagadywał, ja odpowiadałam - taka zwykła biurowa rozmowa. Później zaczynał jakieś wrzaski, wyrażał swoje zdanie w bardzo agresywny sposób, szerzył jakieś teorie spiskowe, bzdury medyczne - ja nie reagowałam, myślałam, że no jest to osoba z problemami społecznymi, trzeba zrozumieć. Niestety on moje bycie miłym rozumiał jako "zaproszenie" - skończyło się tak, że zaczął mnie wypytywać o to kiedy kończę pracę (była to praca zmianowa), ja nie chciałam powiedzieć, ignorowałam go. Gościu w ogóle nie załapywał kontekstu, że nie jestem nim zainteresowana, a dodatkowo byłam w związku, więc nawet jakby tam zarywał Brad Pitt to nie, nic by nie wyszło - tego dnia gościu czatował pod pracą, na szczęście on kończył na 1 zmianę, ja na 3 i sobie odpuścił. Później jeszcze kilka razy sytuacja się powtarzała, ja musiałam prosić inne osoby z pracy, żeby ze mną wychodziły/podwoziły mnie do domu, aż w końcu widząc go w biurze uciekałam po prostu. Dopiero chyba to mu uzmysłowiło, że nie chcę z nim rozmawiać, nie jestem zainteresowana i dał spokój. A niedługo później zmieniłam pracę, ale od tamtego momentu nawet nie rozmawiam z facetami w biurze, bo się obawiam ponownie takiej historii - trzymam mega dystans.
Jak ktoś chce twojego "molestowania" to się z tobą umawia, robi dla ciebie rzeczy, słucha ciebie itd. Zaprasza na kawę po pracy, a ty się zgadzasz - bo odwzajemniasz uczucia. To wtedy nie mówimy o molestowaniu. Ale jak ktoś cię zlewa i jest miły wg konwenansu - to nie, nie jest to miejsce i moment na "uwodzenie".
@GtotheG Ja zapytałem się czy ty się przyglądałaś a opowiadasz że ktoś ci się przyglądał kiedy byłaś w związku.
Wiesz czemu zadałem to pytanie? Bo dziś nawet to jest uznawane za molestowanie a każdy się przygląda.
https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/kiedy-patrzenie-jest-molestowaniem-list/
Można dostać w pysk albo dobrą zabawę i to pisze z doświadczenia, zwyczajnie każdy jest inny.
Ale jak ktoś cię zlewa i jest miły wg konwenansu - to nie, nie jest to miejsce i moment na "uwodzenie".
Aha, żebyś się nie zdziwiła ile fajnych jest świrusek, aż mi się cieplutko na serduszku zrobiłodo tego stopnia że buzują endorfny.
@Anty_Anty nie gapię się na ludzi, chyba, że jestem na dyskotece i ktoś mi wpadnie w oko - to jest miejsce i czas, albo w hotelu na wakacjach dla singli - to jest miejsce i czas. Nie zarywam do np. pana na barze, bo on jest w pracy. Na wszystko jest czas i miejsce. I samo spojrzenie na kogoś nie jest molestowaniem, ale chamskie gapienie się komuś w biust, czy na dupę - no nie, kurde, miej jakąś godność. Miałyśmy w pracy takiego staruszka lvl 50 i koleżance się kiedyś sukienka podwinęła od tyłu, dziadek jak to zobaczył to oczy wybałuszył i prawie zawału dostał. Gentelmen by odwrócił wzrok, widząc kobietę w niekomfortowej sytuacji. Miejsce i czas. Oznaka zainteresowania ze strony x.
@GtotheG Ja tylko mogę się uśmiechnąć tak takie rzeczy czytam chociaż zgodzę się że wszystko zależy od miejsca, czasu., osoby.
Ulica, bar, restauracja, uczelnia czemu nie? Mówiac o niekomfortowej sytuacji mówimy o wyczuciu osoby, sytuacji a nie o dzentelmenach btw polecam blog panowie czytają https://kielban.pl/
ps. słyszałas o seks turystyce? Takie zawały że hoho pomijając to że próbowałem podbić do laski która zaprosiła mnie do na zajęcia(nie wiedziałem że to prowadząca, pierwsze spotkanie) a jej maż 2x starszy od niej, akademickie małżeństwo, ciekawe czy padł na zawał.
Zaloguj się aby komentować