Ludzie ogarnięci gniewem życzą śmierci swym dzieciom, sobie ubóstwa, ruiny całemu domowi, a przy tym twierdzą, że nie gniewają się wcale, tak samo jak szaleńcy nie przyznają się do swego szaleństwa. Stają się dla najserdeczniejszych przyjaciół wrogami, najbliżsi muszą od nich uciekać, zapominają o prawach, z tym tylko wyjątkiem, że prawa wymierzają karę; łatwo się powodują najdrobniejszą błahostką i ani przez rozmowę, ani przysługi czy uprzejmość nie można do nich przystąpić, aby ich uspokoić. Wszystkiego dokonać chcą gwałtem i są gotowi zarówno mieczem wojować, jak i od miecza zginąć. Owładnęła ich bowiem najpotężniejsza siła niszczenia i przewyższająca każdą inną namiętność. Inne przynajmniej wdzierają się z wolna, tej natomiast moc jest błyskawiczna i ogarniająca całą istotę. Ponadto podporządkowuje sobie wszystkie inne namiętności i przezwycięża nawet najpłomienniejsze uczucie miłości. Toteż niejedni w napadzie gniewu przebili na wskroś ukochane osoby, a później leżeli trzymając w objęciach tych, których uśmiercili.
Seneka, O gniewie
#stoicyzm
