Komentarze (8)

@lurekztwittera O! Idealnie się składa! Pierwsza lekcja dystansu do siebie - nie odbieraj wszystkiego dosłownie.


Szybkie pytanie - czy jeśli idziesz ulicą i widzisz grupkę dziewczyn, która się z czegoś śmieje, to jaka jest Twoja pierwsza myśl?


Jeśli coś w stylu: "O, jakieś zabawne towarzystwo, pewnie są spoko ludźmi." - to git


Ale jeśli pojawia się w głowie: "I z czego one się tak śmieją? Pewnie ze mnie. O, ta ruda znowu się na mnie popatrzyła" - no, to już nie jest fajnie.


I tak samo jest tutaj. Ktoś rzucił jakiś semi zabawny komentarz. Zupełnie z czapy. W niczyją stronę. Nie wołając nikogo. Dlaczego więc odbierasz to jako atak w Twoim kierunku?


A nawet jeśli byłaby to w pewnym sensie forma zaczepki, to gorąco polecam nie unosić się dumą czy innym wydumanym honorem, tylko śmiać się razem z tą osobą.


Uwierz mi! Może na początku będzie ciężko, ale potem będzie trochę gorzej. Jednak w ostatecznym rozrachunku poczujesz się lepiej. Wiem, bo kiedyś też miałem kij w d⁎⁎ie. I to taki duży i nieociosany.

Zaloguj się aby komentować