#lubiegrzyby #jedzenie #dieta #chudnijzhejto
Śniadanko dietetyczne do oceny. Było pyszne bo ja lubię grzyby: Duszona modra kapusta z boczniakami. Tylko 4 składniki: boczniaki, kapusta czerwona, cebula czerwona, olej sezamowy (+przyprawy) Spokojnie, nerwusy, białko będzie na obiad.
2 tygodnie diety i wygląd ogólny zmienił się z: czerwona, ulana, opuchnięta morda na zwykła tłusta morda. 4 kilogramy mniej (ale wiadomo, że to najłatwiejsze kilogramy). Pasek 120 cm był zapinany na samiuteńkim koniuszku. No teraz jest jakieś 7-8 cm mniej w pasie. Siku zupełnie normalnie, czyli nie budzę się z przepełnionym, bolącym pęcherzem w nocy. Nastrój i energia na krzywej wzrastającej. Kupy 10/10 w skali apgar, na centylu 95, regularne jak w zegarku co 1,5 doby. Uczucie głodu nie powoduje już gorączkowej konieczności zaspokojenia. (Tj "jestem głodny, nie jest to przyjemne, ale no spoko", zamiast "jestem głodny, ŻREĆ. TERAZZ!) Plecy przeciążone otyłością już prawie nie bolą, za tydzień zaczynam ćwiczenia na mięsnie pleców i klatki, również z ciężarkami i sztangą.
Wygląda to dobrze.
