
"Wilgoć, grzyb i odpadający tynk – w takich warunkach dorastają dzieci w jednym z domów dziecka w samym centrum Łodzi. Problem znany jest od lat. Były remonty, kontrole i urzędnicze zapewnienia, a niepokojące zdjęcia wciąż pokazują zniszczone pomieszczenia.
[...]
W tej placówce były także pięcioletnie dzieci i mieszkały w najgorszym pokoju, gdzie brakuje farby i tynku na ścianie
- mówi Milena Domańska z Fundacji Mały Duży Człowiek.
A to przez wilgoć. Problem nie jest nowy. Złym stanem domu dziecka już w 2014 roku zainteresowali się studenci Politechniki Łódzkiej.
Były remonty, ale czas mija, a usterki wracają. Potwierdzają to kontrole, m.in. sanepidu. W 2022 roku – znów pleśń i grzyb.
W przesłanym do nas oświadczeniu czytamy o kolejnych kontrolach w 2024 i 2025 roku, które nie wykazały uchybień. W czerwcu tego roku znów pojawiły się zacieki na suficie i… deklaracja usunięcia usterek.
A takie warunki nie są obojętne dla zdrowia dziecka – wilgoć i grzyb zwiększają ryzyko astmy
[...]
otrzymaliśmy wiadomość od Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które poinformowało nas, że zleciło Wojewodzie Łódzkiemu przeprowadzenie kontroli w placówce."
#wiadomoscipolska

