@Deykun Na rzeczce Jasień, na Nowym Rokiciu, ze 4 dekady temu, z kolegami robiliśmy wyścigi rowerowe. Na co dzień płynie tam niewielka ilość wody. Po burzy, kanał napełnia się w mgnieniu oka.
Na takim przelewie, bajpasie, jeden z chłopców stracił życie (nie z mojej paczki), od tamtej pory miałem zakaz wchodzenia do kanału.
Kraty na tych otwartych częściach kanału, by nikt nie wchodził. Po burzy, gdy płynie fala, napór wody uchyla je.
Pamiętam, raz, gdy ta woda przelała się górą, na przecięciu rzeki Jasień i Al. Politechniki


Zaloguj się aby komentować