Komentarze (11)

Jak z rok temu Ślęża mnie zmasakrowała, nie mogę o niej pozytywnie myśleć... A najlepsze było, że co trochę mijała mnie babka biegająca w górę i w dół. Załamka

@aleextra Ślęża potrafi dać w kość. Kiedyś wybraliśmy się na nocne zimowe wejście. Wchodziliśmy od strony Wieżycy. To co normalnie zajmuje lekko ponad godzinkę tempem spacerowym zajeło nam 4 godziny, bo najebało tyle śniegu, a zejście zajęło kolejne 2 godziny. Także każdą górę trzeba szanować.

Zaloguj się aby komentować