Lando i Lewis marudzą, że olaboga Mercedes ma przewagę i łoni nie rozumiom czemu FIA nic z tym wcześniej nie zrobiła. Oczywiście jak oni mieli najszybszy bolid to pierdolili coś o umiejętnościach i że w ogóle auto jedynie odrobinkę pomaga. Tymczasem fakty:

  1. DAS Mercedesa był ok - ALE TYLKO U MERCEDESA BO FIA ZAKAZAŁO STOSOWANIA TEGO ROZWIĄZANIA INNYM XD

  2. Stopień sprężania jest ok - ALE TYLKO U MERCEDESA BO FIA ZAKAZAŁO STOSOWANIA TEGO, ALE MOGĄ GO UŻYWAĆ PÓKI NIE BĘDZIE METODY TESTOWEJ XD (3 miesiące k⁎⁎wa potrzebują na opracowanie jej, kpina XDDD)

  3. Sztuczki Maclarena z zeszłego sezonu były ok (j⁎⁎ać Zaka browna)

Obrońcy Mercedesa mówią za to "olaboga tylko znaleźli kruczek w przepisach, każdy mógł" - ta, mógł, ale wtedy się zmienia przepisy tak, że Mercedes zyskuje (vide błyskawiczne zmiany regulacji jak Mercedes nie potrafił stworzyć bolidu, który nie łamie kręgosłupów kierowcom). Przytaczają też przypadek Brawn GP i ich podwójnego dyfuzora, ale to było w pełni legalne, nie łamało żadnych przepisów, a inne zespoły miały pełne prawo rozwoju podobnego rozwiązania (i to zrobiły i wprowadziły, a Brawn wygrał głównie dzięki przewadze z pierwszej połowy sezonu).


J⁎⁎⁎na brytyjska maFIA.


#f1

Komentarze (6)

@maximilianan a weź, z roku na rok F1 coraz bardziej zaczyna przypominać skoki narciarskie- coraz mniej tam człowieka i faktycznej rywalizacji, a coraz więcej z d⁎⁎y przepisów, które całą tą imprezę zamieniają w festiwal parametrów w excelu.

Zaloguj się aby komentować