Kurna jak to jest, że kupując płytę główną do komputera, można się spokojnie zamknąć w 700-800 zł za nie taki najpodlejszy model i masz normalnie wyjścia dźwięku na C/SUB oraz REAR, a w jakimkolwiek laptopie, chcąc podłączyć głośniki, trzeba kupić kartę dźwiękową na USB za 400 zł, żeby miała te kanały?


Czy ja coś źle robię i jest jakaś fancy przelotka, żeby dało się podpiąć dwa pozostałe kanały do laptopa?


#komputery #pytanie

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować