#ksiazki #muzyka
"Hip-Hop jest historią"
Questlove
Nigdy jako dzieciak nie siedziałem w rapie. Nie moja muzyka, nie mój sposób wyrażania emocji. Jednak jako dzieciak wychowany w latach 90. byłem tą muzyką i całą kulturą hip-hopową otoczony. Moi kumple słuchali rapu, robili graffiti, jeden z niezłym skutkiem i to w całej Europie, organizowali koncerty, ale też po prostu sprawdzali czy ławki w parkach i przed blokiem są w miarę wygodne Po latach zacząłem doceniać hip-hop i dziś mam swoich ulubionych wykonawców, głównie zagranicznych. Postanowiłem więc sięgnąć po książkę "Hip-hop jest historią". Zrobiłem to jednak główni z względu na autora. Questlove jest bowiem muzykiem The Roots do których swego czasu czułem sporą miętę. Jednak do sedna. W książce dostajemy historię rapu, ale jest ona opowiedziana z bardzo osobistej perspektywy. Autor pisze o swoim życiu, fascynacjach i odczuciach związanych z konkretnymi wykonawcami i płytami. Całość jest bardziej opowieścią niż książką opowiadającą od A do Z historię kultury hip-hopowej. Dla mnie jest to plus i chyba dla tego ta książka okazała się całkiem wciągającą lekturą. Dobra rzecz, moim zdaniem nie tylko dla fanów rymów i bitów.