Typowi dobrze świtało i trzeba było się trzymać pierwszej myśli z różnymi stawkami.
Nie rozumiem też tego brnięcia w bycie nieomylnym. W pewnym momencie człowiek dojrzewa do tego, że nie da się wiedzieć wszystkiego i przyznanie się do niewiedzy też jest przejawem życiowej mądrości