
Krótki powrót Ukrainy. "The Atlantic": Kilka wydarzeń odwróciło sytuację na niekorzyść Ukrainy
The AtlanticUkraina przez kilka miesięcy odzyskiwała inicjatywę zarówno na froncie, jak i w relacjach z USA. Zełenski mógł pokazywać sukcesy militarne, rozwój technologii dronowych i poprawę kontaktów z Donaldem Trumpem. Po spotkaniach obu prezydentów pojawiła się nadzieja na dodatkowe systemy Patriot, możliwość ich przyszłej produkcji na Ukrainie oraz większe wsparcie USA.
Ten pozytywny moment szybko się jednak załamał. Trump nie zgodził się na wysłanie kolejnych Patriotów i zaczął wycofywać się z pomysłu umożliwienia Ukrainie produkcji tych systemów. Jednocześnie w Kijowie wybuchły kolejne problemy związane z korupcją i walką wewnątrz władz. Ze stanowiska odszedł minister obrony Mychajło Fedorow, a ambasador Ukrainy w USA Olha Stefanishyna wróciła do kraju w związku z zarzutami dotyczącymi jej majątku.
Fedorow był szczególnie ważny, ponieważ utrzymywał kontakty z Elonem Muskiem. Ukraina chciała uzyskać większą swobodę wykorzystania Starlinka, m.in. do ataków na rosyjskie baterie rakietowe. Zełenski prosił Trumpa, aby pomógł przekonać Muska, ale Trump nie dał konkretnej odpowiedzi. Po utracie stanowiska Fedorow nadal próbował dogadać się z Muskiem, jednak ten obawia się dalszej eskalacji i uważa, że nadszedł czas na porozumienie z Rosją.
USA mają też własne problemy z zapasami uzbrojenia. Wojna z Iranem zwiększyła zapotrzebowanie na amunicję i systemy obronne, dlatego Waszyngton bardziej ostrożnie podchodzi do dalszego przekazywania Ukrainie najbardziej zaawansowanej broni. Administracja Trumpa argumentuje również, że przekazanie Ukrainie możliwości produkcji Patriotów mogłoby zagrozić amerykańskiej przewadze technologicznej.
Zełenski zaczął nawet publicznie sugerować, że część zachodnich partnerów może celowo ograniczać wsparcie, aby uczynić Ukrainę bardziej uległą w przyszłych negocjacjach.
Po zwycięstwie Trumpa w wyborach w 2024 r. część ukraińskich elit liczyła, że będzie on bardziej zdecydowany niż Biden. W Kijowie narastało wcześniej przekonanie, że administracja Bidena dawała Ukrainie wystarczająco dużo broni, aby przetrwać, ale nie tyle, aby faktycznie wygrać wojnę. Zełenski próbował więc przekonać Trumpa, że to Rosja jest przeszkodą dla pokoju, a Ukraina jest gotowa do negocjacji.
Trump oczekiwał jednak konkretnych korzyści dla USA. Wtedy pojawił się pomysł porozumienia dotyczącego ukraińskich surowców naturalnych i metali ziem rzadkich. Najbardziej restrykcyjne wersje umowy zostały przez Zełenskiego odrzucone, ponieważ w Kijowie uznano je za zbyt jednostronne. Później udało się wypracować kompromis, ale spotkanie w Białym Domu zakończyło się publicznym konfliktem Zełenskiego z Trumpem i J.D. Vance’em.
Ukraińskie władze zrozumiały wtedy, że argumenty o cierpieniu ludności, prawie międzynarodowym i moralnym obowiązku pomocy nie działają na Trumpa tak skutecznie jak argumenty gospodarcze i strategiczne. Stefanishyna przyznała, że Ukraina źle przygotowała się do wcześniejszych rozmów, ponieważ przedstawiała głównie swoje cierpienie, podczas gdy administracja Trumpa patrzyła na konflikt przez pryzmat interesów USA.
Dużym ciosem dla Kijowa było też spotkanie Trumpa z Putinem na Alasce. Putin został przyjęty znacznie cieplej niż wcześniej Zełenski, a spotkanie zakończyło jego częściową izolację bez uzyskania przez Trumpa większych ustępstw ze strony Rosji. W ukraińskich władzach pojawiły się wtedy obawy, że USA mogą zacząć normalizować stosunki z Moskwą kosztem Ukrainy.
Sytuacja zaczęła się później poprawiać dzięki technologii i sukcesom na froncie. Rosjanie zaczęli używać Starlinka do kierowania własnymi dronami, ale Fedorow skontaktował się z Muskiem i doprowadził do ograniczenia rosyjskiego dostępu do systemu. Ukraina zachowała możliwość korzystania ze Starlinka na swoim terytorium oraz na terenach okupowanych, w tym na Krymie.
Dzięki przewadze technologicznej Ukraina odzyskała kilkaset kilometrów kwadratowych terytorium i zwiększyła liczbę dalekosiężnych ataków na rosyjskie rafinerie oraz linie logistyczne prowadzące na Krym. Pojawiły się problemy z paliwem, a na Krymie ogłoszono stan nadzwyczajny. Po raz pierwszy od dłuższego czasu wyglądało na to, że Rosja zaczyna znajdować się pod większą presją.
Te sukcesy mocno poprawiły pozycję Ukrainy w Waszyngtonie. Były ambasador USA William Taylor stwierdził, że właśnie sukcesy na froncie zmieniły podejście Trumpa, ponieważ Trump „lubi wspierać zwycięzców”.
Wojna USA z Iranem stworzyła Ukrainie kolejną okazję. Ukraina opracowała tanie drony przechwytujące, które mogą kosztować około 1 tys. dolarów, podczas gdy klasyczne rakiety przeciwlotnicze kosztują miliony. Kijów chciał podzielić się tą technologią z USA i ich sojusznikami na Bliskim Wschodzie. Trump publicznie twierdził jednak, że USA nie potrzebują ukraińskiej pomocy w tej dziedzinie.
Inni przedstawiciele amerykańskich władz oceniali Ukrainę znacznie bardziej pozytywnie. Sekretarz Armii USA Dan Driscoll chwalił ukraiński system Delta, integrujący drony, sensory i systemy rażenia w jednej sieci, przyznając, że USA nie posiadają równie dobrze zintegrowanego rozwiązania. Ukraina zaczęła być postrzegana nie tylko jako odbiorca pomocy, ale również jako źródło technologii i doświadczenia wojennego potrzebnego Stanom Zjednoczonym.
Zełenski zmienił wtedy sposób rozmowy z Trumpem. Zamiast mówić głównie o obowiązku pomocy Ukrainie, zaczął przedstawiać ją jako wartościowego partnera militarnego i technologicznego. Przekaz był prosty: Ukraina nie jest już tylko krajem proszącym o pomoc, ale państwem posiadającym technologie, doświadczenie bojowe i możliwości, które mogą być użyteczne dla USA. Ta strategia zaczęła działać, a w Waszyngtonie coraz częściej to Putin był postrzegany jako główna przeszkoda dla pokoju.
Wtedy nastąpił kolejny kryzys. Stefanishyna znalazła się pod lupą ukraińskich dziennikarzy i organów antykorupcyjnych w związku z transakcjami nieruchomościowymi oraz finansami jej rodziny. Zrezygnowała z funkcji ambasadora, wróciła do Ukrainy i została oskarżona o nielegalne wzbogacenie. Sąd ustalił kaucję na 6 mln hrywien, około 130 tys. dolarów. Stefanishyna odrzuca zarzuty.
Równolegle Fedorow stracił stanowisko ministra obrony. Według jego wersji próbował reformować system zamówień wojskowych i naruszył interesy producentów broni oraz części dowództwa wojskowego, co doprowadziło do politycznego ataku na niego.
W ciągu kilku dni Ukraina straciła więc większość tego, co wcześniej budowało jej lepszą pozycję: perspektywę dodatkowych Patriotów, możliwość ich produkcji, potencjalnie szersze wykorzystanie Starlinka, popularnego ministra obrony oraz skuteczną ambasador w Waszyngtonie.
Trump ponownie stał się chłodniejszy wobec Kijowa i zaczął zwlekać z wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi Patriotów. Musk nie zgodził się na ukraińskie propozycje związane ze Starlinkiem. Zwolnienie Fedorowa wywołało protesty w Kijowie, a Ukraina została bez ambasadora w USA w bardzo ważnym momencie wojny.
W tym samym czasie Rosja nasiliła bombardowania Kijowa i zaczęła wykorzystywać słabość ukraińskiej obrony powietrznej. W jednym z ataków Rosjanie wystrzelili co najmniej 24 rakiety balistyczne w ciągu jednej nocy. Ukraina nie zestrzeliła żadnej z nich. Zginęło 17 cywilów, a co najmniej 44 osoby zostały ranne.
W efekcie sytuacja Ukrainy ponownie gwałtownie się pogorszyła: wcześniejsze sukcesy militarne i technologiczne poprawiły jej pozycję wobec Trumpa, ale problemy korupcyjne, wewnętrzne konflikty w Kijowie, utrata ważnych ludzi, ograniczenia amerykańskiego wsparcia i ponowna eskalacja rosyjskich ataków szybko odwróciły ten trend.
tutaj jak ten art. opisała Interia (dodałem od nich tytuł) i warto samemu porównać
#wiadomosciswiat #ukraina #wojna