
Lider łotewskiej, prorosyjskiej partii "Stabilność", aktualnie radny samorządu w Rydze, Aleksejs Roslikovs uciekł na Białoruś. Był on oskarżony o podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym i etnicznym. Polityk - jeszcze jako deputowany - z trybuny parlamentarnej wykrzykiwał antyłotewskie hasła i twierdził, że rosyjskojęzyczna ludność Łotwy jest dyskryminowana. Problemy Roslikovsa wpływają negatywnie na szanse jego partii w jesiennych wyborach parlamentarnych.
Sprawa miała swój początek jeszcze podczas parlamentarnej kariery Roslikovsa, przed kilkoma laty. Podczas obrad na temat wprowadzania preferencji dla języka łotewskiego, kosztem rosyjskiego, Roslikovs z trybuny wykrzykiwał (po rosyjsku!) obraźliwe dla parlamentarzystów hasła. Swoją wypowiedź zakończył pokazaniem zebranym gestu Kozakiewicza. To skończyło się aktem oskarżenia. Jednak z racji tego, że polityk uciekł na Białoruś, do rozprawy doszło w trybie zdalnym. Sąd nie zgodził się na dalsze procedowanie sprawy w tym trybie. Podjęto decyzję o zastosowaniu wobec oskarżonego aresztu jako środka zabezpieczającego i ogłoszono jego poszukiwania.
Tymczasem Roslikovs w Mińsku wygłosił kilka oświadczeń, gdzie oskarżał władze Łotwy o prześladowania. Aleksejs Roslikovs zrezygnował też z funkcji przewodniczącego i członka zarządu opozycyjnej partii Stabilność!. [...]
#wiadomosciswiat #lotwa #posel #politykazagraniczna #wnppl