Komentarze (7)

A przy zwrotach "pole chwały, pole do popisu, pole kwadratu, głębokie pole Hubblea" warszawianinowi zawiesza się mózg. Bo wiadomo, pole to tylko pole uprawne, innych znaczeń nie ma.


Ja sobie wychodzę z domu na pole i mam cały świat przed sobą. Warszawiak wychodzi dosłownie nie na dwór, tylko podwórko - miejsce otoczone budynkami. Na arystokratyczne podwórko dworu z bloków xD

Zaloguj się aby komentować